Nauczanie Benedykta XVI
Encyklika Deus caritas est (2005)
Encyklika Deus caritas est, ogłoszona przez papieża Benedykta XVI 25 grudnia 2005 roku. W kontekście miłości małżeńskiej Papież wyróżnia jej dwa wymiary: pożądawczy (eros) oraz duchowy (agape). Między nimi istnieje pewna zależność. Miłość przeżywana przez osobę ludzką, ze swej natury domaga się „definitywności”. Owa trwałość ludzkiej miłości przejawia się w dwóch aspektach: po pierwsze, opiera się na wyłączności, czyli miłości skierowanej do jednej osoby, po drugie, ma wymiar nieprzemijający i oznacza miłość na zawsze. Papież wyraża to w następujących słowach: Miłość obejmuje całość egzystencji w każdym jej wymiarze, także w wymiarze czasu. Nie mogłoby być inaczej, ponieważ jej obietnica ma na celu definitywność: miłość dąży do wieczności. Tak, miłość jest „ekstazą”, ale ekstazą nie w sensie chwili upojenia, lecz ekstazą jako droga, trwałe wychodzenie z „ja” zamkniętego w samym sobie, w kierunku wyzwolenia „ja”, w darze z siebie i właśnie tak w kierunku ponownego znalezienia siebie, a nawet w kierunku odkrycia Boga: „Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je” (Łk 17, 33) — mówi Jezus. Te Jego słowa znajdujemy w Ewangelii w różnych wersjach (por. Mt 10, 39; 16, 25; Mk 8, 35; Łk 9, 24; J 12, 25) (DCE 6).
W refleksji nad eros i agape Benedykt XVI zwraca uwagę na istotną różnicę między tymi wymiarami miłości. Gdy w relacji dominuje dobro własne osoby kochającej, często związane z silnym pragnieniem przyjemności, mamy do czynienia z miłością pożądawczą, erotyczną. Charakteryzuje się ona pewnym stopniem interesowności i egoizmu, co może prowadzić do przedmiotowego traktowania drugiej osoby. W tym rodzaju miłości szczególną rolę odgrywają fizyczne walory ukochanej osoby, a samo uczucie często wyraża się jako pragnienie posiadania. Natomiast miłość duchowa jawi się zupełnie inaczej. W tym przypadku najważniejsze jest pragnienie dobra ukochanej osoby, a istotę uczucia stanowi duchowe bogactwo, które miłość potrafi wydobyć. Charakteryzuje się ona bezinteresownością, zapominaniem o sobie samym i gotowością, by stać się darem dla drugiej strony. Tym darem są tu osoby – mężczyzna i kobieta. Taka relacja wyklucza instrumentalne traktowanie drugiej osoby i jest jedyną formą miłości, która w pełni oddaje godność człowieka
W piątym punkcie dokumentu papież analizuje zjawiska kulturowe, które – jego zdaniem – wpływają na sposób postrzegania cielesności we współczesnym świecie. Benedykt XVI zauważa, iż w kulturze współczesnej dostrzegalna jest tendencja do wywyższania ciała, jednakże sposób w jaki się to dokonuje, może prowadzić do jego instrumentalizacji. Papież wskazuje na redukcję wspomnianego eros, miłości o charakterze zmysłowym, do sfery czysto seksualnej, co w konsekwencji skutkuje uprzedmiotowieniem zarówno samej seksualności, jak i osoby ludzkiej: Jednakże sposób gloryfikacji ciała, jakiego dzisiaj jesteśmy świadkami jest zwodniczy. Eros sprowadzony jedynie do „seksu” staje się towarem, zwykłą „rzeczą”, którą można kupić i sprzedać, co więcej sam człowiek staje się towarem. W rzeczywistości to nie jest wielkie „tak” człowieka dla swojego ciała. Przeciwnie, człowiek uważa teraz ciało i seksualność jedynie jako materialną część samego siebie, którą można używać i wykorzystywać w sposób wyrachowany (DCE 5). Benedykt XVI zwraca uwagę na zmianę paradygmatu w postrzeganiu cielesności i miłości. O ile w klasycznej myśli chrześcijańskiej ciało i dusza stanowiły integralną jedność, o tyle we współczesnej refleksji można dostrzec tendencję do traktowania ciała jako elementu oddzielonego od osobowej tożsamości człowieka.
Kolejny fragment, w którym odnajdujemy papieskie nauczanie odnoszące się pośrednio do kwestii gender, znajduje się w punkcie 11 papieskiej encykliki: W przekazie biblijnym nie ma mowy o karze; jednak myśl, że człowiek jest w jakiś sposób niekompletny, że ze swej natury dąży do znalezienia w drugim dopełnienia swej całości; że tylko w zjednoczeniu mężczyzny i kobiety człowiek może stać się „kompletny, (…) Eros jest niejako zakorzeniony w naturze człowieka; Adam poszukuje i „opuszcza ojca swego i matkę swoją”, by odnaleźć niewiastę; jedynie razem przedstawiają oni całokształt człowieczeństwa, stając się „jednym ciałem”. Nie mniej ważny jest drugi aspekt: ze względu na ukierunkowanie zawarte w akcie stwórczym, eros kieruje człowieka ku małżeństwu, związkowi charakteryzującemu się wyłącznością i definitywnością; tak i tylko tak urzeczywistnia się jego głębokie przeznaczenie. Obrazowi Boga monoteistycznego odpowiada małżeństwo monogamiczne (DCE 11). Benedykt XVI zaznacza, iż według biblijnego opisu stworzenia człowiek został ukierunkowany na komplementarność płci, gdzie mężczyzna i kobieta wzajemnie się uzupełniają, a ich jedność stanowi pełnię ludzkiej natury. Eros, czyli miłość dążąca do zjednoczenia, jest wpisany w naturę człowieka i znajduje swoje spełnienie w małżeństwie, które jest związkiem wyłącznym i trwałym. Owo ukierunkowanie małżeństwa na jedność i wierność odpowiada obrazowi Boga monoteistycznego.
Encyklika Caritas in veritate (2009)
Encyklika Caritas in veritate, opublikowana 29 czerwca 2009 roku przez Benedykta XVI, stanowi trzecią jego encyklikę i zarazem pierwszy dokument o charakterze społecznym. Treścią encykliki są między innymi tematy takie jak: integralny rozwój człowieka, globalizacja, relacja między działalnością ekonomiczną a etyką, chrześcijańska odpowiedzialność za środowisko naturalne, antropologia jako nowa kwestia społeczna oraz teologiczny wymiar nauki społecznej. W kontekście teorii gender kluczowe znaczenie ma temat dotyczący kwestii antropologicznej. To właśnie on zawiera namysł nad rozumieniem natury ludzkiej, tożsamości oraz relacji między płcią biologiczną a kulturową. W swoim nauczaniu Ojciec Święty przypomniał o najbardziej zasadniczych ramach, które powinny towarzyszyć wszelkim rozważaniom naukowym dotyczącym relacji miłości i prawdy. Papież napisał w niej: Prawdy trzeba szukać, znajdować ją i wyrażać w «ekonomii» miłości, a miłość z kolei musi być pojmowana, uwierzytelniana i wprowadzana w życie w świetle prawdy. W ten sposób nie tylko przysłużymy się miłości, oświeconej przez prawdę, ale przyczynimy się do uwiarygodnienia prawdy, ukazując jej moc nadawania autentyczności i przekonywania w konkrecie życia społecznego. Nie jest to bez znaczenia dzisiaj, w kontekście społecznym i kulturowym relatywizującym prawdę, często nie liczącym się z nią i jej niechętnym (CV 2).
Benedykt XVI wskazuje na wielkie znaczenie miłości i prawdy w życiu społecznym i kulturowym. Jak zauważa papież, relatywizm, czyli postrzeganie prawdy jako zmiennej i subiektywnej, może prowadzić do upadku podstawowych zasad, które Kościół postrzega jako niezbywalne. Stąd tendencja występująca w teorii gender, do traktowania płci jedynie jako konstruktu społecznego jest nie do przyjęcia, ponieważ podważa tradycyjne pojmowanie natury ludzkiej. Co więcej teoretycy teorii gender najczęściej w ogóle podważają sensowność pytania o obiektywną prawdę, uznając za ostateczną rzeczywistość osobiste przekonania i odczucia.
Przemówienie Benedykta XVI podczas spotkania z kardynałami
oraz pracownikami Kurii Rzymskiej i Gubernatoratu (2012)
W swoim ostatnim przemówieniu do Kurii Rzymskiej, wygłoszonym 21 grudnia 2012 roku w Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego, Benedykt XVI zwrócił uwagę na kryzys rodziny w świecie zachodnim, podkreślając, iż stanowi on poważne zagrożenie dla jej fundamentów. Papież wskazał na kluczowe zagadnienia, takie jak znaczenie i możliwość trwałości związku między dwojgiem osób, relacja między więzią małżeńską a wolnością jednostki, niematerialna wartość rodzicielskiego poświęcenia dla dzieci oraz sposób rozumienia podstawowych pojęć, takich jak ojciec, matka i dziecko. Benedykt XVI w swoim przemówieniu wyraził sprzeciw wobec błędnej antropologii leżącej u podstaw ideologii gender. Odwołał się przy tym do traktatu wielkiego rabina Francji, Gillesa Bernheima, który wskazuje, że u źródeł kryzysu rodziny leży sposób pojmowania istoty człowieczeństwa. Bernheim przywołuje na myśl Simone de Beauvoir, zgodnie z którą „nikt nie rodzi się kobietą, tylko się nią staje”1. Podkreśla on, iż podczas gdy w przeszłości o tożsamości płciowej jednostki decydowało społeczeństwo, obecnie postuluje się, by każdy określał ją samodzielnie.
Jarosław Kupczak, komentując słowa papieża, zwraca uwagę, iż teoria gender wprowadza radykalną zmianę w pojmowaniu człowieka, którą można określić jako „rewolucję antropologiczną”. Polega ona na zanegowaniu założenia, iż ludzka cielesność posiada określoną, obiektywnie istniejącą naturę, ukształtowaną niezależnie od indywidualnych wyborów i społecznych konstrukcji2.
Natomiast Ojciec Święty mówiąc o wspomnianej rewolucji antropologicznej, jej źródeł upatruje w tym, iż człowiek:
„kwestionuje, że jego natura jest wcześniej ustanowiona przez jego cielesność, co cechuje istotę ludzką. Zaprzecza swojej własnej naturze i decyduje, że nie została mu ona dana jako wcześniej określona, ale że to on sam ma ją sobie stworzyć (…). Człowiek kwestionuje swoją naturę. Jest on teraz jedynie duchem i wolą”3.
Benedykt XVI wskazuje również na pewną sprzeczność dotyczącą manipulowania naturą. Zauważa, iż podczas gdy ingerencja w środowisko naturalne jest uznawana za niedopuszczalną, to w odniesieniu do człowieka staje się ona „podstawowym wyborem człowieka co do samego siebie”3. Papież podkreślił, iż zauważalne jest: „coraz powszechniejsze odrzucanie międzyludzkich powiązań z racji błędnego pojmowania wolności i samorealizacji, a także z powodu ucieczki od cierpliwego znoszenia cierpienia, oznacza, że człowiek pozostaje zamknięty w sobie samym, a ostatecznie zachowuje swoje „ja” dla siebie, prawdziwie go nie przezwycięża”3.
Benedykt XVI stanowczo podsumowuje swoją krytykę teorii gender, podkreślając, iż obrona Boga jest jednocześnie obroną człowieka. Takie podejście chroni ludzką godność, która wyraża się w płciowości – w byciu mężczyzną i kobietą, ojcem i matką, synem i córką. W ten sposób przeciwstawia się degradacji człowieka, której doświadczamy współcześnie, również na skutek błędnych założeń koncepcji gender. „Tam gdzie wolność działania staje się wolnością czynienia siebie samego, nieuchronnie dochodzi do zanegowania Stwórcy, a przez to ostatecznie dochodzi także do poniżenia człowieka w samej istocie jego bytu, jako stworzenia Bożego, jako obrazu Boga”3. Papież ukazuje w tych słowach daleko idące konsekwencje kultury relatywizmu. Można zauważyć, iż refleksja papieża skupia się na kryzysie rodziny oraz zagrożeniach płynących z nowej filozofii seksualności. Benedykt XVI dostrzega również paradoks polegający na tym, że podczas gdy ochrona środowiska naturalnego jest traktowana jako priorytet, ingerencja w ludzką naturę staje się coraz bardziej akceptowalna. Jako odpowiedź na te wyzwania wskazuje on konieczność skierowania się w stronę Bożego objawienia i samego Boga, aby przywrócić właściwe rozumienie natury ludzkiej.
1. S. De Beauvoir, Druga płeć…, s. 299.
2. Por. J. Kupczak, Teologiczna semantyka płci…,s. 12.
3. https://www.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/speeches/2012/december/documents/hf_ben-xvi_spe_20121221_auguri-curia.html