Nauczanie Jana Pawła II


Adhortacja Familiaris Consortio (1981)

W nauczaniu Ojca Świętego Jana Pawła II nie znajdujemy bezpośrednich wypowiedzi na temat gender. Jest to prawdopodobnie związane z tym, iż za jego pontyfikatu teoria ta nie była jeszcze tak znana i rozpowszechniona. Jednak z całą pewnością możemy stwierdzić, że nauczanie Papieża Polaka dotyczące fundamentów ludzkiej płciowości, tożsamości osoby ludzkiej, czy rodziny, wpisuje się w próbę odpowiedzi wiary na kwestie związane z teorią gender.

Głównym powodem napisania tejże adhortacji było dostrzeżenie przez papieża znaczących i szybkich zmian, częstokroć negatywnych, związanych z ówczesną rodziną. Jan Paweł II, mówiąc o integralnej wizji człowieka i jego powołania, wskazuje na zagrożenie płynące z kultury, która: „poważnie zniekształca lub wręcz zatraca prawdziwe znaczenie płciowości ludzkiej, gdyż pozbawia ją zasadniczego odniesienia do osoby”. Kościół więc winien wskazywać na płciowość jako zawsze związaną z wartością i zadaniem całej osoby – zarówno mężczyzny, jak i kobiety, którzy zostali stworzeni na obraz Boga (por. FC 32).

Papież w omawianej adhortacji podejmuje też niezwykle ważny temat wychowania do wartości. Jest to szczególnie istotne także dzisiaj, w kontekście wprowadzania do nauczania szkolnego treści opartych na standardach edukacji seksualnej WHO . Częstokroć stoją one w opozycji do chrześcijańskiej wizji wychowania i do samej antropologii chrześcijańskiej. W numerze 37 adhortacji Ojciec Święty ukazuje stanowisko Kościoła w tej sprawie:
Dlatego Kościół stanowczo sprzeciwia się pewnej, często rozpowszechnianej formie informowania o życiu seksualnym w oderwaniu od zasad moralnych, która nie jest niczym innym, jak wprowadzeniem do doświadczenia przyjemności i bodźcem, skłaniającym — już w latach niewinności — do utraty pogody ducha, otwierając drogę do zepsucia.


List Apostolski Mulieris Dignitatem (1988)

List Apostolski Mulieris Dignitatem został opublikowany 15 sierpnia 1988 roku w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. List ten stał się jednym
z pierwszych dokumentów w całości poświęconych roli kobiet w Kościele i społeczeństwie.

Ojciec Święty ukazuje również pewnego rodzaju program chrześcijańskiego feminizmu. Program ten, w sposób pośredni, lecz konsekwentny, staje wobec ruchów feministycznych dążących nade wszystko do zrównania politycznego i ekonomicznego ówczesnych kobiet. Papież widzi w tym miejscu jednak coś znacznie większego. Wskazuje na zmiany kulturowe, które nie tylko włączą kobiety w kulturę mężczyzn na równych warunkach, ale także tak ją przemienią, iż wartości męskie i żeńskie będą istniały w niej komplementarnie i równoprawnie. W tych słowach jawi się chrześcijańska odpowiedź na założenia feminizmu liberalnego i radykalnego. Jan Paweł II jasno stwierdza, iż: „w imię wyzwolenia się od „panowania” mężczyzny, kobieta nie może dążyć do tego, by — wbrew swojej kobiecej „oryginalności” — przyswajać sobie męskie atrybuty. Zachodzi uzasadniona obawa, że na tej drodze kobieta nie „spełni siebie”, może natomiast zatracić i wypaczyć to, co stanowi o jej istotnym bogactwie”.

W dwudziestym piątym punkcie listu Papież stwierdza, iż męskość i kobiecość, choć są od siebie różne, równocześnie są dla siebie dopełnieniem i wytłumaczeniem w następujących słowach : „W zakresie tego, co ludzkie, co po ludzku osobowe, męskość i kobiecość różnią się, ale jednocześnie dopełniają i wzajemnie tłumaczą”.


Teologia ciała (1979-1984)

Jan Paweł II w ciągu pierwszych pięciu lat swego pontyfikatu podczas audiencji środowych wygłosił „rozważania o teologii ciała”. Był to najdłuższy cykl katechez papieskich związany z jednym tylko zagadnieniem. Owe katechezy środowe wygłaszał Ojciec Święty od 5 września 1979 do 28 listopada 1984 roku.

Jan Paweł II w swojej katechezie z 14 listopada 1979 roku tak określił stworzoną przez siebie teologię ciała: „Teologia ciała, która od początku związana jest ze stworzeniem człowieka na obraz Boży staje się w ten sposób poniekąd także teologią płci – albo raczej – teologią męskości i kobiecości, która znajdzie w objawieniu Bożym długą i daleką perspektywę”1.

W swojej teologii płci papież jako punkt wyjścia przyjmuje stwierdzenie, że jako ludzie przede wszystkim posiadamy ciało, a zatem nie jesteśmy czystą świadomością. Ponadto jesteśmy istotami płciowymi, stworzeni jako mężczyźni i kobiety. Jan Paweł II podkreśla, że płeć pełni rolę „osobotwórczą”, co oznacza: jak głęboko człowiek, przy całej swojej duchowej samotności, przy całej jedyności i niepowtarzalności właściwej osobie, ukonstytuowany jest przez ciało jako „ten” lub „ta”2.

Fundamentalna różnica między katolicką teologią ciała a teorią gender w kwestii ludzkiej płci polega na tym, iż z perspektywy katolickiej człowiek „jest podmiotem nie tylko przez samoświadomość i samostanowienie, ale równocześnie przez swoje ciało”3.

Rozważane przez papieża dwa opisy stworzenia człowieka, pochodzące z Księgi Rodzaju, ukazują wielką godność człowieka, z którego kondycją związane są: ludzka seksualność, płodność, a także zdolność do wyborów natury etycznej. Papież zauważa, iż stworzenie człowieka na obraz i podobieństwo Boże jest czymś fundamentalnym. Jednak owo podobieństwo nie jest związane jedynie z naszym człowieczeństwem, lecz także z wejściem w komunię pomiędzy mężczyzną i kobietą. Jest to pierwotna forma wspólnoty osób.

Jan Paweł II zwraca również uwagę na dwoisty sposób istnienia człowieka – jako mężczyzny i kobiety. Poczucie sensu ciała wzbogaca relację między nimi: Męskość i kobiecość oznaczają dwoistą postać konstytucji somatycznej człowieka („ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mojego ciała”), oznacza również poprzez te same słowa Rdz 2,23 nowe poczucie sensu własnego ciała: poczucie, rzec można, wzajemnie ubogacające4.
Papieska refleksja nad człowiekiem zaczyna się od analizy cielesności, gdyż jest bezpośrednio dostępna dla naszej świadomości. Stąd też dopiero w oparciu o to można było przejść do rozważań nad wymiarem psychicznym i duchowym płciowości człowieka. Ma to bowiem swe źródło w założeniu, iż człowiek jest istotą psychiczno-duchową i stanowi nierozerwalną jedność duszy i ciała5.
Można też w refleksji Jana Pawła II odnaleźć trzy podstawowe znaczenia ludzkiego ciała: ciało osobowe, miłosne oraz rodzicielskie. Ciało osobowe – stanowi podstawowy wymiar ludzkiego istnienia. Człowiek postrzega siebie jako świadomy podmiot, a jednocześnie przekracza swoją pierwotną samotność w spotkaniu z inną osobą. Analogicznie do biblijnego Adama, który rozpoznaje w Ewie istotę sobie równą (por. Rdz 2,23), człowiek odkrywa swoją tożsamość w relacji z drugim. Owa perspektywa ukazuje katolicką koncepcję człowieka jako istoty relacyjnej, która dojrzewa dzięki relacjom z innymi. Bóg stworzył człowieka do życia w relacji. Każda więc osoba posiada niezbywalną wartość i powołana jest do tego, by przełamywać wrodzoną jednostkowość. Ciało miłosne – człowiek w trakcie swojego życia może przejść z etapu istnieć do etapu kochać, pragnąc ofiarować siebie jako dar dla drugiego. Ciało ludzkie jest stworzone do miłości, szczególnie rozumianej na sposób seksualny. Naturalny i dobry pociąg cielesny ukazuje głębię intymnych wartości drugiej osoby. Należy jednak pamiętać, iż miłość wyrażana przez ciało nie sprowadza się tylko do aktu seksualnego – każda ofiara z siebie, z własnego ciała stanowi realizację oblubieńczego sensu ciała. Ważne jest wskazanie na to, iż prawdziwa miłość wymaga osobowej dojrzałości. Ciało rodzicielskie – ostatecznym celem rozwoju człowieka jest przejście od samej miłości do etapu jej współtworzenia. Dojrzała miłość i dar z siebie prowadzą tym samym do przekroczenia własnego „ja”, i osiągają swą pełnię w całkowitym oddaniu. Ten akt samodarowania realizuje się najpełniej w rodzicielstwie – uczestnictwie w stwórczym dziele Boga poprzez powołanie nowego życia. Dzięki wzajemnej komplementarności kobiety i mężczyzny, równych w godności i miłości, możliwe jest zaistnienie nowego życia, które stanowi owoc jedności obojga6.

1. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Odkupienie ciała a sakramentalność małżeństwa, Wydawnictwo AA, Kraków 2020, s. 12.
2. Tamże, s. 58.
3. Tamże, s. 48.
4. Tamże, s. 57.
5. Por. K. Pilawa, Komplementarność płci jako antidotum na chaos, [w:] „Pressje”, Katolicki gender, Teka 59, Wydawnictwo Klub Jagielloński, Kraków 2021, s. 14.
6. Por. J. Kupczak, Teologiczna semantyka płci,Wydawnictwo  WAM, Kraków 2013, s. 47-51.


Katechizm Kościoła Katolickiego(1992)

Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK) został opublikowany mocą Konstytucji Apostolskiej Fidei Depositum dnia 11 października 1992 roku, w trzydziestą rocznicę rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II, przez papieża Jana Pawła II.

Wspomniany Katechizm nie odnosi się bezpośrednio do współczesnych koncepcji gender. Można w nim jednak odnaleźć wiele pośrednich odniesień dotyczących tematyki gender: m.in. stworzenie człowieka jako mężczyzny i kobiety, godność osoby ludzkiej, płciowość, tożsamość płciową, czy komplementarność płci.

Katechizm podkreśla fakt stworzenia człowieka na Boży obraz i podobieństwo. Człowiek został stworzony jako mężczyzna i kobieta. Posiada tym samym niezbywalną godność: Mężczyzna i kobieta są stworzeni, to znaczy chciani przez Boga, z jednej strony
w doskonałej równości jako osoby ludzkie, a z drugiej strony, w ich byciu mężczyzną i kobietą. „Bycie mężczyzną”, „bycie kobietą” jest rzeczywistością dobrą i chcianą przez Boga: mężczyzna i kobieta mają nieutracalną godność, która pochodzi wprost od Boga, ich Stwórcy. Mężczyzna i kobieta mają taką samą godność, zostali stworzeni „na obraz Boga”. W swoim „byciu mężczyzną” i „byciu kobietą” odzwierciedlają oni mądrość i dobroć Stwórcy
(KKK369).

Numer 372 Katechizmu ukazuje komplementarność, czyli zdolność do wzajemnego uzupełniania się mężczyzny i kobiety, jako coś chcianego i zamierzonego przez Boga: Mężczyzna i kobieta są stworzeni „jedno dla drugiego”: Bóg nie stworzył ich „jako części” i „niekompletnych”. Bóg stworzył ich do wspólnoty osób, w której jedno może być „pomocą” dla drugiego, ponieważ są równocześnie równi jako osoby („kość z moich kości…”) i uzupełniają się jako mężczyzna i kobieta (KKK 372).

Katechizm podkreśla również godność samego ciała, które to ma udział w godności „obrazu Bożego”. Jest ciałem ludzkim dzięki obecności ożywiającej go duszy duchowej. Cała osoba ludzka została powołana do tego, aby w Ciele Chrystusa stać się świątynią Ducha. Dobitnie ukazują to słowa soborowej Konstytucji Gaudium et spes: Człowiek, stanowiący jedność ciała i duszy, skupia w sobie dzięki swej cielesnej naturze elementy świata materialnego, tak że przez niego dosięgają one swego szczytu i wznoszą głos w dobrowolnym chwaleniu Stwórcy. Nie wolno więc człowiekowi gardzić życiem ciała, lecz przeciwnie, powinien on uważać ciało swoje, jako przez Boga stworzone i mające być wskrzeszone w dniu ostatecznym, za dobre i godne szacunku (KDK 14; por. KKK 364).

Katechizm Kościoła katolickiego jasno wyraża również, iż jesteśmy głęboką jednością ciała i duszy: Jedność ciała i duszy jest tak głęboka, że można uważać duszę za „formę” ciała; oznacza to, że dzięki duszy duchowej ciało utworzone z materii jest ciałem żywym i ludzkim; duch i materia w człowieku nie są dwiema połączonymi naturami, ale ich zjednoczenie tworzy jedną naturę (KKK 365).

Magisterium Kościoła wskazuje również na konieczność uznania przez człowieka swojej własnej tożsamości płciowej: Każdy człowiek, mężczyzna i kobieta, powinien uznać i przyjąć swoją tożsamość płciową. Zróżnicowanie i komplementarność fizyczna, moralna i duchowa są ukierunkowane na dobro małżeństwa i rozwój życia rodzinnego (KKK 2333).

Podejmując temat płciowości, Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje na jej wpływ na wszystkie sfery osoby ludzkiej w jedności jej ciała i duszy. Dotyczy ona szczególnie uczuciowości, zdolności do miłości oraz prokreacji i – w sposób bardziej ogólny – umiejętności nawiązywania więzów komunii z drugim człowiekiem (KKK 2332). Bez zrozumienia tego człowiek nie będzie zdolny do osiągnięcia integralności wewnętrznej. Narzędziem do kroczenia tą drogą jest droga czystości, której fundamentem jest miłość. Droga ta nie dopuszcza jakichkolwiek raniących innych postępowań (KKK 2338).

Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje także na ważność zagadnienia integralności cielesnej. Jako jedno z działań w tej kategorii wymienia Katechizm: Bezpośrednio zamierzone amputacje, okaleczenia ciała lub sterylizacje osób niewinnych (KKK 2297). Wymienione działania ukazuje jako niezgodne z prawem moralnym. Chyba że wskazania do przeprowadzenia wymienionych zabiegów są spowodowane przesłankami ściśle medycznymi. Winny one jednak mieć zawsze ściśle leczniczy charakter. Widzimy tutaj odpowiedź na problem tranzycji, która częstokroć nie ma celu ściśle leczniczego, lecz jak zauważono, jest okaleczaniem zdrowego ciała.


List do Rodzin Gratissimam Sane (1994)

List Jana Pawła II Gratissimam sane, opublikowany 2 lutego 1994 roku, z okazji Roku Rodziny w Kościele jest jednym z najbardziej znaczących dokumentów poruszających tematykę życia rodziny.

Jan Paweł II już w pierwszym rozdziale pt. „Cywilizacja miłości” podkreśla na przykładzie Księgi Rodzaju fundamentalną prawdę o stworzeniu człowieka jako mężczyzny i kobiety. Jest to podstawą tożsamości samej osoby, jak i całej społeczności. Papież wskazuje także na równą godność obu płci w słowach:
Tutaj również znajdujemy pierwsze stwierdzenie równej godności mężczyzny i kobiety: oboje, w równym stopniu, są osobami. Ich konstytucja, ze szczególną godnością, która z niej wynika, określa „od początku” cechy wspólnego dobra ludzkości, w każdym wymiarze i okolicznościach życia. Do tego wspólnego dobra zarówno mężczyzna, jak i kobieta wnoszą swój specyficzny wkład. Stąd można odkryć u samych początków społeczeństwa ludzkiego cechy komunii i komplementarności (GS 6). Papieżw jednoznaczny sposób wskazuje na pierwotne powołanie mężczyzny i kobiety, które wyznacza kierunek całemu społeczeństwu i wspólnemu dobru ludzkości. Wyraźnie ukazuje też znaczenie komunii osób oraz pierwotnej komplementarności.

W swoich rozważaniach na temat tajemnicy małżeństwa papież podejmuje również refleksję nad teologicznym znaczeniem rodzicielstwa i wspólnoty rodziny: Poprzez małżeńską komunię osób mężczyzna i kobieta dają początek rodzinie. Z rodziną zaś wiąże się genealogia każdego człowieka: genealogia osoby. Ludzkie rodzicielstwo zakorzenione jest w biologii, równocześnie zaś przewyższa ją (…). Wszelkie rodzenie znajduje swój pierwowzór w Bożym Ojcostwie. Jednakże — w przypadku czło-wieka — ten „kosmiczny” wymiar podobieństwa do Boga nie definiuje w pełni ludzkiego rodzicielstwa. Gdy z małżeńskiej jedności dwojga rodzi się nowy człowiek, to przynosi on z sobą na świat szczególny obraz i podobieństwo Boga samego: w biologię rodzenia wpisana jest genealogia osoby (GS 9). Ojciec Święty argumentuje, iż to właśnie w rodzinie możemy zaobserwować najbardziej znaczący wymiar naszego człowieczeństwa, którym jest realizacja siebie jako bezinteresownego daru. W ten to sposób można dopiero osiągnąć swoją pełnię. Stąd też można stwierdzić, iż bez rodziny, której podstawą jest komunia mężczyzny i kobiety, nie będzie możliwa realizacja pełni swego człowieczeństwa.

W swoich rozważaniach Jan Paweł II ukazuje nowożytny racjonalizm jako „radykalne przeciwstawienie ducha i ciała w człowieku” . Samo ciało nie może być rozpatrywane tylko jako materia. Ciało ludzkie zostało bowiem „uduchowione”, a duch jest tak bardzo zjednoczony z ciałem, iż można go określić „duchem ucieleśnionym”. Jan Paweł II dostrzega, iż współczesna kultura często podlega wpływowi dualizmu duszy i ciała, za którym kryje się manicheizm – poważny błąd w rozumieniu oso-by ludzkiej. W dzisiejszych czasach ciało jest gloryfikowane, ale traktowane w ode-rwaniu od osoby. Powszechne stało się postrzeganie ciała jedynie jako „domu” zamieszkiwanego przez osobę, co prowadzi do przekonania, iż można nim dowolnie dysponować, ozdabiać, eksponować, a nawet wykorzystywać jako narzędzie własnej przyjemności. Taka postawa może prowadzić do instrumentalnego traktowania ciał innych ludzi, odbierając im właściwą godność . Jan Paweł II komentuje to w następujących słowach: (…) rodzina ludzka żyje poniekąd w epoce nowego manicheizmu, w którym ciało i duch są sobie radykalnie przeciwstawiane. Ciało nie żyje z ducha ani też duch nie ożywia ciała. Człowiek w tym horyzoncie myślenia przestaje być osobą i podmiotem. Staje się wbrew zamierzeniom i deklaracjom wyłącznie przedmiotem. I tak na przykład, cywilizacja neomanichejska prowadzi do pojmowania ludzkiego seksualizmu raczej jako tere-nu manipulacji i eksploatacji niż jako przedmiotu tego odwiecznego podziwu, który przy stworzeniu kazał włożyć w usta Adama słowa odnoszące się do Ewy: „oto ciało z mojego ciała i kość z moich kości” (por. Rdz 2,23) (GS 19).


List do kobiet A ciascuna di voi (1995)

Jan Paweł II w liście skierowanym do Gertrude Mongella, Sekretarza Generalnego IV Światowej Konferencji ONZ na temat kobiet, odniósł się do roli i sytuacji kobiet we współczesnym świecie. Papież formułuje ważną tezę o równej godności mężczyzny i kobiety, a także o wzajemnym dopełnieniu i komplementarności obu płci: Kobieta jest dopełnieniem mężczyzny, tak jak mężczyzna jest dopełnieniem kobiety: kobieta i mężczyzna są komplementarni. Kobiecość realizuje „człowieczeństwo” w takim samym stopniu jak męskość, ale w sposób odmienny i komplementarny (7).

Biskup Rzymu zwraca także uwagę na to, iż między obiema płciami winna istnieć „jedność dwojga” a nie nieustanny konflikt w słowach: (…) między kobietą i mężczyzną nie ma statycznej i homologicznej równości, lecz nie ma też między nimi zasadniczej różnicy, która prowadziłaby nieuchronnie do konfliktu. Relacją bardziej naturalną, odpowiadającą zamysłowi Bożemu jest „jedność dwojga”, albo „dwoistość”, co pozwala każdemu z nich odczuwać międzyosobowe i wzajemne odniesienie jako dar, który wzbogaca i czyni odpowiedzialnym (8). Papież w ten sposób podkreśla wzajemną harmonię, uzupełnianie się obu płci,
a także dwustronną „pomoc” mężczyzny i kobiety Stoi to niejako w opozycji do podkreślania antagonizmów płci i konfliktu między mężczyznami i kobietami.

Papież postrzega macierzyństwo jako nieodłączny aspekt kobiecości, a także apeluje o szacunek i właściwą ochronę bycia matką: Wystarczy pomyśleć, w jak trudnej sytuacji stawia często kobiety dar macierzyństwa, któremu ludzkość zawdzięcza swoje przetrwanie i który powinien być odpowiednio doceniany. Z pewnością pozostaje wciąż jeszcze wiele do zrobienia, aby kobieta i matka nie była dyskryminowana (4).